Niepozbierana

Już bym wolała siarczysty mróz i pełne słońce.
Źle wpływa na mnie ta aura.
Niepozbierana jakaś jestem.
A może to wcale nie deszcz...
Niepozbierana jakaś jestem.
A może to wcale nie deszcz...
Ech, jakoś to będzie.
Bo jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było, jak mawiał Jaroslav Hašek.
Na tyle optymizmu mnie dziś stać.
Biorę się za książki.
Komentarze
Prześlij komentarz
Jeśli w jakiś sposób poruszyło Cię to, co napisałam, możesz zostawić komentarz. Będzie mi miło móc go przeczytać.